Strona głównaKontakt
Asatru Polska
| Blot | | Symbel | | Inicjacja i nadanie imienia | | Małżeństwo | | Śmierć | | Braterstwo|  

Wstęp

rytualny młot /></a></p>
<p align=W dawnych czasach, gdy człowiek był bardziej zależny od kaprysów natury i zdany na jej łaskę i niełaskę, wierzono, że dzięki bogom i ich przychylności wzrastają szanse na przetrwanie. Gdy grad niszczył większość przyszłych zbiorów należało być przygotowanym na ciężki czas głodu. Aby tego uniknąć - składano ofiary z intencją, „wymiany darów”, aby w zamian za nie bogowie chronili zbiory. Dzisiaj oczywiście wygląda to nieco inaczej, tym niemniej można nadal wyróżnić dwie podstawowe pogańskie koncepcje ofiarne. Pierwsza została opisana powyżej i funkcjonuje na zasadzie „daje, aby i mnie dano”, druga rozumie ofiarę jako akt połączenia się z bóstwem – i poprzez rytualne braterstwo krwi zawarte z bogami, przekazuje człowiekowi część boskiej mocy.

By właściwie zrozumieć sens pogańskich, a w tym asatryjskich rytuałów, należy pamiętać o tym, że dla nas realność bóstwa objawia się podczas praktycznego z nim kontaktu i z tym kontaktem jest związana. Asatru jest religią praktyczną i jako taka wymaga kultywowania łączności z bogami. Temu właśnie służą rytuały ofiarne, które pojmowane są jako czynność honorowa, tzn. składanie ofiar i łączność z bogami są sprawą honoru każdego człowieka i całej asatryjskiej społeczności, gdyż pomnaża to chwałę i życiowe szczęście zarówno jednostki, jak i grupy, do której ta jednostka należy.

Etnografowie i antropolodzy, badający życie duchowe i religie ludów żyjących w oderwaniu od współczesnej światowej cywilizacji, piszą, co następuje:

Żyjąc wśród tych ludzi odnosi się wrażenie, ze religia ma za zadanie zapewnić im bardziej egzystencję materialną, niż nadać jakiś wyższy sens ich życiu. To przede wszystkim społeczeństwo, plemię, grupa, w jakiej żyją, i z jaką się identyfikują, wzajemne relacje i cele istniejące w tej grupie, nadają ten sens.

(Josef Franz, Antropologia Religii, Thiel, 1984)

Blotmadr

Tym samym możemy przyjąć, iż we wcześniejszych społeczeństwach pogańskich, w wierzeniach i kulturze, w których ma korzenie współczesne Asatru, wyglądało to podobnie. Życie spełnione to nie takie, które prowadzi do „nieba” - bez względu na to jakbyśmy to pojęcie zdefiniowali – lecz to przynoszące chwałę, sławę, szczęście, dobrobyt własny i przez to automatycznie grupy, z którą jesteśmy związani.

Tego typu logika życia i sposób myślenia przedstawiony jest w kilku strofach pochodzącej z czasów wczesnego średniowiecza, ale opartej zapewne na wiele starszej tradycji ustnej, Pieśni Najwyższego zwanej Havamal:

76. Zdycha ci bydło, umierają krewni
I ty sam umierasz;
Lecz sława, którąś zdobył
Nie umrze nigdy.

77. Zdycha ci bydło, umierają krewni
I ty sam umierasz;
Wiem jedną rzecz, co nigdy nie umrze;
Sąd o umarłym.

Jednym ze sposobów wzmacniania tych wzajemnych więzi, dbania o własne dobre imię i właściwe postrzeganie grupy była wymiana podarunków. Zarówno między ludźmi, jak i boskimi krewnymi. Pozostałością tego dawnego zwyczaju jest dzisiejsze, obecne w krajach należących do germańskiego kręgu kulturowego, wymienianie się prezentami np. z okazji urodzin. Oznacza to, że nie tylko świętujący urodziny otrzymuje prezenty od gości, ale również goście dostają drobne upominki od gospodarza - na zasadzie wzajemności. Coś za coś. Od czasów zamierzchłych do dzisiaj, jak widać, w tej kwestii niewiele się nie zmieniło. Z tego powodu, gdy obecnie podczas święta Jule składamy ofiary w intencji żyznego i spokojnego roku, robimy to ze świadomością czy też nadzieją, że bogowie będą mieli swój udział w tej żyzności – bez względu na to, czy będą to udane zbiory, sukcesy finansowe, czy obfitość wszelaka - i że nasza ofiara, nasz podarunek dla nich, spowoduje wzajemność, czyli również odwdzięczenie się podarkiem dla nas. Jak uczy nas tradycja, nie chodzi li tylko o materialną wartość daru - obdarowujący oddaje jednocześnie (lub raczej obdarza tym druga osobę) część swego powodzenia i szczęścia – czyli wszystkim, co mieści się w starogermańskim określeniu heil. A obdarowując tak bogów podczas ofiary, liczymy na to, że oni zrewanżują nam się tym samym – swym boskim szczęściem, powodzeniem i przychylnością.

Ze wszystkiego powyższego wynika jeden ważny wniosek - mianowicie to, iż z asatryjskiego punktu widzenia bogowie są jak najbardziej osobowi i konkretni, i jako tacy, dysponujący swoją własną wolą, mogą, lecz nie muszą wchodzić w interakcje z ludźmi. Bogowie nie potrzebują materialnych ofiar, do istnienia nie jest im niezbędne mięso czy miód. To, czego potrzebują, i co im nasze działania rytualne i kultowe udostępniają, to możliwość pojawienia się w ludzkim życiu i zaznaczenie w nim swojej obecności tak samo, jak prezentują ją w otaczającej nas naturze.

My, ludzie, i oni, bogowie, wszyscy jesteśmy jej częścią.

 

 

Asatru Polska
FB_Link

Opracowanie graficzne: Vrede Wyrd
Administracja: Ulf Hedin
Wsparcie techniczne: Isleen Ruadh